Kategorie: Wszystkie | modelina | robótki
RSS
środa, 29 sierpnia 2007
Szydełkowy przyjaciel
dla mojego synka - moja pierwsza próba z zabawkami (świetna zabawa nawiasem mówiąc) - nie bardzo chce stać, ale właścicielowi to nie przeszkadza absolutnie :-)

13:45, wojkam5
Link Komentarze (6) »
wtorek, 21 sierpnia 2007
i jeszcze musze się pochwalić - zmobilizowana wczorajszym postem z forum gazetowego nt zapasów włóczki - poprułam prawie wszystko czego nie zamierzam kończyć, przez co ilość zapasów nieco wzrosła :-/ ale za to nie straszą już niedokończone robótki
12:58, wojkam5
Link Dodaj komentarz »
serduszkowy top

z czekoladowej sonaty (równiutkie 20 dkg - druty 3,5). Po raz kolejny zemściła się moja niechęć do zszywania - robiłam na okrągło na krótkich drutach i nie dało rady kontrolować efektu. Nie wzięłam też poprawki na moją figurę (obwód w pasie=obwód w biodrach) przez co zbędnym okazało się zwężanie od bioder - odstaje za dużo. W efekcie topem zaopiekowała się koleżanka na której top leży bardzo ładnie co zresztą widac na fotce

a to kamizelka z Kalinki która powstawała etapowo - najpierw cała gładka, potem mały ażurek, wrescie długi ażurek. Efekt końcowy tak sie spodobał przyszłej włascicielce że stwierdziła że będzie jeszcze lepiej wyglądać z rękawami...

Marzy mi się że skończe jakąś rzecz i będzie od razu dobra, bez poprawek, i przeróbek...echh ciekawe czy się kiedyś uda...

A tu kolejny efekt zabawy modeliną (kiepska jakość ale jeszcze nie potrafię robic ładnych zdjęć - nie starcza mi juz na to czasu)

tu tylko kolczyk a do kompletu są jeszcze koraliki na szyję - robię postępy bo już ulepione koraliki nie trafiaja do kubka "magazynu" a powstają rzeczy do zdatne do publicznego pokazania. Przyznam się nieskromnie że zrobiły fururę :-)

12:55, wojkam5
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
biały sweterek...
...gotowy. Ciekawa jestem tylko czy dobry będzie, bo znajoma dla której to robiłam nie miała czasu żeby zmierzyć córkę ;-)... wzorek z topu z ostatniej sandry - 30 dkg florii druty 4


Teraz na drutkach top serduszkowy - robię na okrągło, dotarłam do zmiany wzoru na serduszka ale tempo przyrastania robótki mnie irytuje... cienka ta Sonata na druty...ale ładnie wychodzi za to. Ciągle zapominam żeby zrobić fotkę tego to jeszcze nie skończone ;-)

A tu jeszcze prezent jaki mojemu synkowi sprezentowali na urodziny dziadkowie (nie wiem kto sie bardziej cieszy - on czy ja )



08:28, wojkam5
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 sierpnia 2007
melanżowa skończona
Uporałam sie z melanżową bluzeczką - bawełna Eltaya (?- wyrzuciłam metkę) niecałe 30 dkg - rozmiar 40.


wrzucam jeszcze spódniczkę z czarnej Kalinki,z serii "co wszyscy mają". Jakiś czas temu ją zrobiłam, ale czeka w szafce na lepsze czasy...


no i kilka nowych koralików z modeliny


07:53, wojkam5
Link Komentarze (2) »
sobota, 04 sierpnia 2007

Nie odkryłam jeszcze jak się komentuje ale Wy wiecie :-)

Dziękuję za ciepłe słowa!

Wczoraj skończyłam melanżową ale jak w 90% moich prac za pierwszym podejściem nie było ok -karczek do sprucia. Nie mam jak wrzucic fotki dzisiaj ale mam nadzieje ze po weekendzie będzie juz gotowa ;-)

08:50, wojkam5
Link Komentarze (2) »
piątek, 03 sierpnia 2007
najnowsze pracki
Doprosiłam się sesji fotograficznej ;-) to efekt urlopowego robótkowania







a to próbka mojego nowego hobby - koraliki z modeliny. Narazie takie niezgrabotki ale trening czyni mistrza :-) Nie wiem tylko czy mi doby starczy na to...póki co zaprzestałam gotowania obiadów...

No i jeszcze o zaczętych robótkach:
1. czerwona floria - będzie sweterek z zimowej Sabriny - jest juz przód i tył
2. biała floria - sweterek dla dziewczynki (może do komunii?) -prezent ma być
3. bawełniany top - melanżowe brązy
4. sonata czekoladowa - top z sandry który wszyscy mają - na razie próbki...
a zdjęcia nastepnym razem.
08:29, wojkam5
Link Komentarze (4) »
czwartek, 02 sierpnia 2007
pierwsze koty za płoty...
Zbierałam się, zbierałam... w końcu rozpakowałam szafę, zrobiłam 2 zdjęcia bez lampy i kiedy znalazłam przycisk którym się ją uruchamia padły baterie... Dlatego kilka rzeczy które uwieczniłam zanim poszły do ludzi... pierwsze za pieniądze i pewnie ostatnie z względów oczywistych.
Te mohery to była makabra obłaziło, gryzło, drapało pruć sie nie chciało... a przyszła włascicielka marudziła bardzo że za długie/krotkie za szerokie, że by chciała żeby wyszczuplające było (3 cm włos!!!!) i jeszcze z wielka łaską 50 zł dała, bo przeciez jeszcze za włóczkę musiała zapłacić, więc drożej to się nie opłaci... porażka...
Były jeszcze bolerko i golf ale zapomniałam pstryknąć. W każdym razie więcej się nie dam wrobić w zarabianie. Najwyżej na prezenty.


tu jeszcze ananaski z Virginii (rozmiar 38) ok 30 dkg, szydełko 3


i rozpinany sweter z Livii (rozm.40, 60 dkg, druty 5)



hmmm następne zdjęcia postaram się rozbić na osobie bo te nie wyglądaja za fajnie...
i nad wielkościa fotek będę musiała popracować... ale wszystko po malutku ;)
15:12, wojkam5
Link Komentarze (2) »